2004.09.29


Kronika Roku Pańskiego 2004, o Strzelaniu Zamkowem pod Będzinem, spisana ręką pobożną i okiem bystrym ku pamięci potomnym

W roku dwa tysiące czwartym po narodzeniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, gdy słońce nad Śląskiem świeciło jaskrawo, a wiatr łagodny poruszał chorągwie bractw kurkowych, zaszło wydarzenie wielce osobliwe i godne spisania. Oto bracia z Bytomia, mężowie poczciwi i w strzelectwie biegli, zebrawszy się z innych miast i sioł okręgu śląskiego, na zamku w Będzinie - miejscu ongiś groźnem i przez wielu książąt pożądanym - wielkie Strzelanie Zamkowe uczynili.

Tam, na podzamczu, gdzie niegdyś miecz i topór rządził, a dziś głównie grochówka i kufel piwa, stawiło się czterdzieści i pięciu strzelców, jedni młodzi i z zapałem, drudzy starsi, lecz z okiem sokolim, choć nie zawsze trzeźwym.

Pierwszy bój toczył się bronią powietrzną, długa to była rura, przez którą wiatr nieco przemyślniej niźli z gęby świszcze - pneumatyczna ją zwano. Strzelano na dziesięć kroków, a kto nie trafił, temu tylko gwóźdź do trumny, nie zaś chwała. Po wielu próbach i westchnieniach, do finału weszło dziesięciu, których celność była nie mniejsza niż skromność (choć z tą różnie bywało).

A gdy już słońce nieco niżej stało, przystąpiono do finału, w którym czarny proch i dym wzięły górę nad ciszą. Broń to była długa, ciężka, jak sumienie grzesznika i kapryśna jak panna na wydaniu. Każdy strzelec miał tylko jeden strzał, więc ładował naboje z pietyzją, jakby relikwie święte dotykał. Celowano do tarczy malowanej ręką utalentowaną, z obrazkiem bardziej symbolicznym niż celowniczym - a kto nie trafił, ten rzekł zapewne: „To nie ja, to wiatr, lub pchła mnie ugryzła!”

W końcu, pośród dymu, śmiechów i docinków, zwyciężył brat Lucjan Kieżkowski z Bytomia, mąż stateczny, o oku stalowym i dłoni pewnej jak przysięga małżeńska (acz może trwalszej). Wielu onych braci dumała potem: „Czy to trening, czy może czary?” - lecz nikt nie zaprzeczał, iż zasłużył.

Strzeleckie "Zawody Zamkowe" ad 2004
wyniki i rozrachunek brackich ćwiczeń strzeleckich

MIEJSCE
w zawodach
NAZWISKO i imię strzelca PUNKTY MIEJSCE
w finale
 KIEŻKOWSKI Lucjan471
 WORONIUK Marcin462
 WICHER Jacek483
 DRESZLER Zbigniew474
 JANICKI Andrzej485
 CHAJ Ryszard476
 SŁAWIK Marek487
 DZIK Marek478
 DYLONG Tomasz499
 PYKA Krzysztof4810
11WIECZOREK Kazimierz46 
12BORKOWIEC Jerzy46 
13MIŚTAK Marian45 
14GRYTA Bogusław45 
15BOLONEK Zbigniew45 
16FIGURA Wiesław45 
17KROMKOWSKI Zdzisław44 
18WICZUK Piotr44 
19SIELAŃCZYK Andrzej43 
20WIECZOREK Michał43 
21WIECZOREK Grażyna43 
22MARKOWSKI Michał42 
23MARKOWSKI Marek42 
24STARCZYŃSKI Janusz42 
25KATELBACH Michał42 
26AUGUSTYN Lesław42 
27FUIŃSKI Zbigniew42 
28GOŁĘBIEWSKI Marek41 
29LECH Jerzy41 
30CIOSIŃSKI Henryk41 
31MYRCIK Krystian41 
32GLIŃSKA Jolanta40 
33BĄCZEWSKI Paweł40 
34BOLONEK Przemysław40 
35DOBROWOLSKA Jadwiga40 
36LECH Wiesław38 
37MUSIAŁ Waldemar38 
38CZARNECKI Jerzy37 
39KAŁUŻNY Józef37 
40NOCOŃ Iwona36 
41KROMKOWSKA Lucyna35 
42STEFANIAK Stanisław34 
43ŁUSZCZERZ Mirosław29 
44BANAŚ Katarzyna23 
45GLIŃSKI Michał4 

I tak zakończyło się Strzelanie Zamkowe AD 2004 - nie krwią i mieczem, lecz prochem i śmiechem, w duchu braterskiej rywalizacji i z kuflem w ręce ku chwale dawnej tradycji.

 pismo należycie do wydrukowania przysposobione  ⟩⟩⟩ 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz