W sobotę, dnia pogodnego, gdy zieleń wiosenna rozkwitała w całej krasie, zebrało się w knieji pod Dzierżnem mężne i celne bractwo spod znaku Grodu Bytomskiego, aby zawody sprawić nie byle jakie, lecz o tytuł dostojny - „Mistrza Strzelby Anno Domini 2025”. I jakeście się domyślić możecie, emocje tam były niemałe, jakby sam święty Sebastian przyglądał się z niebios z zachwytem.
W szranki stawiło się rycerskiego ducha 29 strzelców, co w dłoniach dzierżyli broń długą bocznego zapłonu, i to nie byle jak, bo na dystansie 50 kroków, w postawie stojącej niczym husarz na warcie. Każden miał trzy strzały próbne dla rozgrzania dłoni i oka, a potem już pięć ocenianych, gdzie tylko najlepsze trafy do rachuby brane były - pięć z ośmiu, bo resztę Pan Bóg widział.
Gdy zaś proch opadł, a echo po lesie niosło ostatni huk, do finału weszło sześciu najcelniejszych, co w systemie zwanym australijskim - dziwnym, lecz emocji pełnym - dalej walczyli. I oto się stało! Mistrzynią, jakiej do tej pory jeszcze nie znano, została nie kto inny, jeno Kanclerz Bractwa Bytomskiego, mości Monika Waligóra-Wylężek, która nie zostawiła przeciwnikom złudzeń, strzelając tak precyzyjnie, że nawet sam Zygmunt Stary by się pochwalił!
Za nią w kolejności zasiedli godni przeciwnicy: Wojciech Watoła, Mirosław Strachota-Gorzycki, Kajetan Watoła, Andrzej Suchanek oraz Bartłomiej Majewski - wszyscy z honorem i celnością serca godną. A Hetman Bractwa, Mirosław z rodu Strachotów-Gorzyckich, tak rzekł: „Rywalizacja była jak się patrzy, a poziom? Wysoki niczym wieża hejnałowa w Krakowie!”
W międzyczasie - gdy jedni strzelali, drudzy też nie próżnowali - odbyły się zawody dodatkowe o „Nagrodę Skarbnika - edycja pierwsza”, gdzie 17 śmiałków znów z bronią długą, ale na 25 kroków, strzelało, każdy pięć razy. I tu błysnął talent młodzika, naszego Kadeta Kamila Cudoka, co trafił jak trzeba i z nagrodą odszedł.
Skarbnik, człek hojny i sprawiedliwy, pomyślał też o gościach - dla nich także sprawił nagrody. A najlepiej wśród nich sprawili się: Wojciech Watoła, Bartłomiej Majewski i Mateusz Trzopek.
Nagrody ufundował Miejski Ośrodek Rekreacji i Sportu w Chorzowie oraz sam Skarbnik - co do sakwy swej sięgnął, a nie skąpił.
Wydarzenie owo przebiegło w duchu wielce przyjacielskim, z szacunkiem do tradycji starszej niż dąb Bartek. Bractwo Kurkowe zadbało o wszystko - porządek, bezpieczeństwo, i żeby nikt głodny nie odszedł.
A na koniec - jakżeby inaczej - był ogień wspólny, śpiewy gromkie, dyplomy rozdane, a i „Sto lat” chóralnie odśpiewano naszej Kanclerz z okazji urodzin, aż echo się niosło po puszczy. Na koniec zapowiedziano dalsze boje, które Bractwo Grodu Bytomskiego niebawem znowu zorganizuje - z humorem, honorem i celnością nie do przebicia.
Podziękowania składamy Antoniemu Witwickiemu i mości pani Alicji Lech, co kronikę zdjęciową uczynili ku pamięci potomnych.
Kronikarz BKGB
pismo należycie do wydrukowania przysposobione 〉〉〉
wyniki i rozrachunek brackich ćwiczeń strzeleckich (mistrz strzelby) 〉〉〉
wyniki i rozrachunek brackich ćwiczeń strzeleckich (nagroda skarbnika) 〉〉〉
księga obrazów w niej zebranych (30) 〉〉〉
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń